Okrzyk „ręce do góry
Katalog |hermes 24 Faubourg |Porcelana ręcznie malowana„Okrzyk „ręce do góry, rzucić broń!" rozległ się w takim momencie, że straż przyboczna osłupiała. Zamaskowani spiskowcy odebrali trzem funkcjonariuszom automaty. Wygłosili krótki wyrok „ w imieniu Ruchu Oporu Armii Krajowej" i oddali dwie krótkie serie. Trzem funkcjonariuszom z obstawy pozwolili odejść. Inowolski pozostał...
W ciągu następnych dni Urząd Bezpieczeństwa został wzmocniony oddziałem Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego z Góry Kalwarii. Rozpoczęły się drobiazgowe przepytywania obywateli Grójca na temat ukrywających się bandytów.
Podziemia „Caritasu" zapełniły się nowymi podejrzanymi.
Funkcjonariusze UB okazali się w dalszym ciągu ludźmi, którzy niczego nie rozumieją i nie potrafią uczyć się na własnych błędach. Wobec nowych podejrzanych zostosowano stare metody, jakimi posługiwał się wszechwładny szef. To znaczy bicie, kopanie, a potem kubeł wody na otrzeźwienie, znowu bicie i kopanie, znowu woda i tak w kółko.
Ruch Oporu AK czuł się jednak bezradny, ponieważ oddział KBW był na tyle liczny, że ryzyko ataku nie opłacało się.
We wrześniu rozpoczął się pierwszy powojenny rok szkolny. W gimnazjalnych ławkach zasiedli dwudziestoletni i jeszcze starsi uczniowie. Nikt w UB nie miał najmniejszego pojęcia, że na naukę do gimnazjum uczęszcza w większości Ruch Oporu Armii Krajowej. Bez starych dowódców, bo dowódcy zdążyli już wyjechać z kraju, ale — zahartowani w bitwach partyzanckich przeciwko Niemcom, zdecydowani na walkę z nowym przeciwnikiem z Powiatowym Urzędem Bezpieczeństwa.“(11)
Żłobek Warszawa |Grzejniki modułowe |Toto Mix